11 RADIO MÓWIENIE I PRZEMAWIANIE

WYSTĘP W RADIU I PRZED DUŻĄ GRUPA SŁUCHACZY

 

RADIOWCY-

praktyczne uwagi kolegów z radia m.in. Bożeny Targosz z PR III i Krzysztofa Kurka z Radia Zet

 

MIKROFON TO UCHO SŁUCHACZA- nie ma więc potrzeby by krzyczeć do niego Szacunek do mikrofonu polega na tym, by nie zmieniać odległości od niego i najlepiej zachować odległość w granicach 20 cm.

Głos niski, spokojny to głos , który jest dobrze odbierany przez słuchaczy.

Oddech spokojny, głęboki przed rozpoczęciem mówienia, bo mikrofon także „zbiera” chrapliwy lub świszczący oddech. Liczby zaokrąglamy, nie wymieniamy ich zbyt dużo .

Mówić swobodnie, naturalnie tak jakbyśmy rozmawiali przy grillu z sąsiadem .

Opowiadać konkretne historie , ale opowiadać w miarę krótko, bo audycja tez ma swoje ramy czasowe.

Mówić około 30 sekund i czekać na następne pytanie .

Wyraźnie się przedstawić , bo jest to nasza „wizytówka” i dobrze by była zrozumiana przez słuchaczy.

Ani staranny strój, ani uśmiechnięta twarz, ani przyjazna gestykulacja nie pomogą przyciągnąć uwagi i przytrzymać przy odbiorniku radiowym potencjalnego słuchacza.

Radio to dźwięk i ...cisza. Pamiętajmy o tym wchodząc do studia radiowego i starannie zamykając drzwi za sobą.

Siadamy wygodnie w fotelu. Sprawdzamy czy nie skrzypi.

Za pomocą interkomu porozumiewam się z realizatorem dźwięku, który pomaga mi zając przed mikrofonem właściwe miejsce- to znaczy: · w odpowiedniej odległości · na wprost lub lekko z boku.

Odkładam na bok lub chowam do kieszeni to wszystko, co może hałasować ( bransoletka, zegarek,)

Nie bawię się długopisem.

Nie bębnię palcami w blat.

Nie kołysze się w fotelu, by głos nie „pływał” to znaczy raz był cichszy raz głośniejszy.

Nie przerywać innemu rozmówcy, nie mówić jednocześnie, nie pouczać innych o kulturze w eterze czyli innymi słowy nie brać przykładu ze współczesnych polityków.

Gestem, wzrokiem mogę pokazać, że chcę włączyć się do rozmowy lub, że nie mam nic więcej do powiedzenia.

Nie podnoszę głosu, bo mikrofon to doskonałe urządzenie, a spokojny ,cichy głos lepiej brzmi.

Nie mówię do tłumu słuchaczy, .ale wyobrażam sobie tylko jednego ( może nim być nawet realizator za szybą lub bliska osoba) i do niego kieruję moją wypowiedź.

Wiem co chcę powiedzieć i ile mam na to czasu.

Jestem pewny swoich racji, ale nie przekonuję do nich, a argumentuję .

Nie podaję zbyt wielu liczb, a jeśli już to porównuję je do zrozumiałych wielkości np. „to tyle ile zarabia 100 osób przez rok” lub ” to cena 2 nowych Mercedesów”.

Mówię językiem prostym, zrozumiałym dla każdego, także mniej wyrobionego słuchacza.

Unikam sformułowań i skrótów myślowych charakterystycznych dla mojego środowiska szczególnie to dotyczy środowiska prawników, gdzie każde słowo ma określone znaczenie , niekoniecznie tak samo interpretowane przez ogól społeczeństwa.

Mowa to muzyka, a słowa to nuty , a więc starajmy się grać na naszym instrumencie i pisać symfonię ani kakofonię .

Mówię dynamicznie ,aby skupić uwagę słuchacza, to znaczy w sposób, który pokazuje, że chcę przekazać swoją myśl.

Czasami zawieszam głos, zmieniam intonację i stawiam kropki. Nie boje się pauzy.

Właściwie rozkładam akcent zdaniowy i wyrazowy.

Zmieniam tempo wypowiedzi.

Oddycham tak, aby nie było słychać świstu przy oddychaniu. Zawsze mam w płucach zapas powietrza.

Właściwy oddech to podstawa dobrego mówienia.

Lekko otwieram usta przed rozpoczęciem mówienia, by wziąć bezszelestnie oddech i nie zaczynać od „mlaśnięcia”.

Osoby „mlaskające” przy każdym rozpoczynaniu zdania - zabijają przekaz, bo po chwili słuchacz słyszy tylko „mlask” , a nie słowa, i najczęściej przełącza na inną stację .

Mówię krótkimi zdaniami.

Używam zwykłych słów, a wypowiadam rzeczy niezwykłe .

W zależności od pory dnia i stacji radiowej może nas słuchać nawet kilka milionów osób.

Tak dzieje się zwykle rano, gdy tysiące kierowców czeka w korkach w drodze do pracy.

Dla większości jedyną rozrywką jest słuchanie radia.

 

 

MÓWIENIE MÓWIENIE JEST JAK MUZYKA- ALBO SIĘ DOBRZE GRA, ALBO ŹLE wniosek jest jednak jeden- trzeba ćwiczyć zwykle powtarza logopeda Joanna Luboń, która wykształciła kilka pokoleń dziennikarzy radiowych i telewizyjnych.

Jej zdaniem OCENIAMY NAJCZĘŚCIEJ LUDZI PO TYM JAK MÓWIA , A NIE CO MÓWIĄ

(wyjątkiem był prof. Władysław Bartoszewski)

Estetyka mówienia to:

1. dykcja

2. głos

3. sposób mówienia

4. język

5. kontakt

 

1. DYKCJA Wyraźne mówienie określa nas od razu - co inne oznacza „dziń dobry” a co innego „dzień dobry” Zjadanie samogłosek jest odczytywane jako lekceważenie słuchacza. Dobra dykcja buduje szacunek dla rozmówcy, zła dykcja , to brak szacunku dla drugiej osoby. Ostatnie lata to systematyczny spadek szacunku dla języka mówionego , który jest zachwaszczany, bełkotliwy, niewyraźny

2. GŁOS Głos pomaga budować autorytet. Najkorzystniejszy jest spokojny mocny głos. Głos ma swoje barwy : - niski-ciemny - niski – jasny - wysoki- jasny - wysoki- krzykliwy Barwa zależy od budowy aparatu mowy oraz przygotowania do pracy z mikrofonem. Większość lektorów siadając przy mikrofonie lekko obniża głos, niektórzy wcześniej wypalają papierosa ( ale tej metody nie polecam)

3. SPOSÓB MÓWIENIA W ten sposób osiągamy kategorie sympatyczności. Przed kamera człowiek wypowiadając się buduje klimat, czyli pokazuje jak chce przekazać treść wypowiedzi czy radośnie powie, czy spokojnie, czy rzeczowo, czy dramatycznie , czy jest zagazowany czy może lekceważy to co chce powiedzieć. Zdanie: „Pojechałem do teatru i zobaczyłem znakomite przedstawienie” można opowiedzieć różnie interpretując, w zależności na które słowo położę akcent czy w tym wypadku ważne jest , że pojechałem a nie poszedłem , że do teatru a nie do kina, , że zobaczyłem znakomite , a nie średnie przedstawienie. Głos ma dźwięk , ale także ma wdzięk Modulowanie głosu: - mocniej- słabiej - wyżej- niżej - wolniej- szybciej Najlepiej modulujemy głos mówiąc do zwierząt, które nie rozumieją słów , ale odczytują nasze intencje… warto zaobserwować jak sami, lub jak inni zracają się z poleceniem do swoich pupili

4- JĘZYK Chęć wypełnienia wypowiedzi trudnymi słowami, fachowymi określeniami powoduje, ze wypowiedź staje się niezrozumiała i bełkotliwa. Niesie także ryzyko popełnienia błędu. Używać więc prostych zdań, bez żargonu zawodowego. Każde słowo „ powszechnie niezrozumiałe” wyjaśniać, ale… tracimy czas, gdy np. musimy wypowiadać się do telewizji Warto wizualizować wypowiadane zdania czyli „widzieć „ to o czym mówimy.

5. KONTAKT Wypowiadając się, należy utrzymywać kontakt ze słuchaczami. Gdy jest grupa najlepiej utrzymywać kontakt wzrokowy z jedną osoba nie dłużej niż 5 sekund. Czytanie- spojrzenie na tekst, artykulacja podczas wypowiadania czytanych słów, myślenie o tym o co czytamy, gra wyobraźni- jeśli my „ widzimy” to co czytamy słuchacz tez to „widzi”, jeśli nie myślimy o tym co czytamy- test u słuchacza także „przelatuje” przez głowę Można, podsumowując – śmiało powiedzieć, że mówienie-to emocje, a a artykulacja to zrozumienie

Podstawowe pytania przed rozpoczęciem wystąpienia:

GDZIE JESTEŚ

JAKIE TREŚCI WYPOWIADASZ

CO CHCESZ OSIĄGNĄĆ

Język polski ginie przez oficjalną, urzędową mowę, np.: mówimy - udaliśmy się , zamiast –poszliśmy - nastąpił zgon – zamiast : zmarła - zakomunikować- zamiast : powiedzieć itd.

Coraz częściej osoby na stanowiskach nie idą , ale kroczą i nie mówią tylko przemawiają lub oznajmiają.

SLANG ZAWODOWY to - ucieczka w sytuacji kryzysowej w język znany sobie i swojej grupie zawodowej czy środowisku - obawa przed utratą wiarygodności wobec środowiska - nakładanie „ zbroi” czyli sztuczne budowanie autorytetu

AKCENT- to sztuka przenoszenia treści na inne słowa - akcent ułatwia zrozumienie treści, kontekstu, gdyż uwypukla kluczowe słowo - zbyt dużo uderzeń w słowa- burzy się wówczas uwaga słuchacza, a wszystkie słowa „ważne” przestają mieś swoja wagę - akcent inicjalny czyli na pierwsza sylabę może zdynamizować wypowiedź, ale nie może być zbyt często stosowany, bo wówczas jest wrażenie pokrzykiwania na słuchaczy  - akcentować jedno kluczowe słowo w zdanie

Ćwiczenie:

Akcentujemy kolejne słowa

Pójdziemy jutro na polski znakomity film do multikina w Wałbrzychu”

Pójdziemy jutro na polski znakomity film do multikina w Wałbrzychu”

„ Pójdziemy jutro na polski znakomity film do multikina w Wałbrzychu”

„ Pójdziemy jutro na polski znakomity film do multikina w Wałbrzychu”

„ Pójdziemy jutro na polski znakomity film do multikina w Wałbrzychu”

„ Pójdziemy jutro na polski znakomity film do multikina w Wałbrzychu”

„ Pójdziemy jutro na polski znakomity film do multikina w Wałbrzychu”

„ Pójdziemy jutro na polski znakomity film do multikina w Wałbrzychu”

Ćwiczenie

Akcentujemy słowa , które odpowiedzą na podstawowe pytania Kto ,Kiedy ,Co zrobił ,Gdzie, ale zdecydujmy się co chcemy zaakcentować w mówionym w zdaniu , , ale tylko JEDNO,. a więc zdecyduje się czy waznej jest KTO przyjechał i wyjechał, czy może DOKĄD pojechali, a może W JAKI SPOSÓB się przemieszczali - bo za dużo akcentów powoduje, że nic nie jest ważne.

„ Zosia wczoraj pojechała nad morze, a Janek dziś przyjechał do Warszawy”

OCENA ROZMÓWCY PODCZAS WYSTĄPIENIA

Każda osoba, która występuje publicznie jest przez odbiorców oceniana. Nie tylko przez pryzmat tego co przekazuje, ale jak to robi, pamiętajmy, ze - obraz- decyduje o akceptacji - głos – decyduje o akceptacji ale - sposób mówienia określa nasza kulturę osobistą

MĄDRZY LUDZIE POWINNI TAK MÓWIĆ,

BY KAŻDY ICH MÓGŁ ZROZUMIEĆ

BŁĘDY

Podstawowe błędy językowe we współczesnej polszczyźnie:

Rok dwutysięczny ósmy- a powinno być: rok dwa tysiące ósmy

Na dzień dzisiejszy- a powinno być: dzisiaj

W dniu wczorajszym – wczoraj

W godzinach wieczornych- wieczorem

W chwili obecnej- obecnie

Nie podjął działań- nic nie zrobił

Odmiany procentowe: „Około jednego procentu, lub procenta” Ułamki procentowe – nieodmienne np. „trzy i pół procent, siedem dziesiątych procent”

SAMOGŁOSKA „Ą” Jesteśmy ostatnim słowiańskim narodem mówiącym samogłoskę „ą’ warto więc pielęgnować JĄ,

Ćwiczenie

1- Przygotować 50 słów kończących się na „ą”- idą, robią, siedzą, poją, chodzą, milczą, czarną, zieloną, czerwoną …. codziennie je mówić głośno

2- Zbudować zdania z kilkoma samogłoskami „ą” i czytać je głośno np. Zieloną łąką podążał mądry bąk. Bąknął pąk do pąka, brzdąkającego struną przepasaną pąsową dąbrową…

 

SAMOGŁOSKA „Ę” już zanika, mówmy ide, a nie idę , robie a nie robię , pietnaście a nie piętnaście , beńdzie a nie będzie,

JĘZYK MÓWIONY to JASNOŚĆ I PROSTOTA

JĘZYK PISANY to ŚCISŁOŚĆ i PRECYZJA

 Skorzystałem z  uwag podczas wykładu prowadzonego przez logopedę Joannę Luboń

 

Kwintylian czyli Marcus Fabius Quintilianus (ok. 35 – ok. 96) – rzymski retor i pedagog w dziedzinie teorii wymowy w 12 księgach O kształceniu mówcy (łac. Institutionis oratoriae libri XII) zawiera między innymi teorię wymowy. Jego zdaniem mowa powinna uczyć, bawić i motywować. Aby poprawnie zbudować mowę, należy uwzględnić następujące elementy:

• inventio – zebranie materiału;

• dispositio – skomponowanie materiału;

• elocutio – nadanie odpowiedniej formy stylistycznej;

• memoria – zapamiętanie mowy;

• actio – wygłoszenie mowy. .

 

PAUZA

Zwiększa dramaturgię i oczekiwanie na dalszy ciąg Dla osób bojących się pauzy w momencie, gdy zalegnie cisza wydaje się, ze wszystko się sypie, wystąpienia traci sens, słuchacze sa rozczarowanie- wystarczy do tego dodać zachowanie niewerbalne charakteryzujące panikę i rzeczywiście katastrofa gotowa.

Jeśli jednak zachowamy kamienna twarz i spokój w ciele , a w głowie wciąż nie możemy znaleźć dalszego ciągu wypowiedzi- nie bójmy się- widz ma wrażenie , że za chwile dostanie cos ekstra. Nadtrawia uszu , by posłuchać pierwszych słów .

Cisza intryguje jeśli nie zakłóci jej nasze niewerbalne zachowanie. Pauza trwa dłużej dla prowadzącego, krócej dla słuchaczy.

Wykorzystanie czasu pauzy:

• Można przypomnieć sobie najważniejsze przesłanie wystąpienia i powtórzyć je

• Dajemy czas innym do zrobienia notatek- można poczekać na kogoś kto notuje i skwitować to wzajemnym uśmiechem.

• Daje czas publiczności na zastanowienie się nad tym co powiedzieliśmy

• Buduje dramaturgię

Techniczne zrobienie pauzy:

• Postawić kropkę -czyli zaakcentować ostatnie słowo, ewentualnie stopniowo obniżać głos podczas mówienia ostatnich słów zdania.

• Zatrzymać się w pół ruchu - wziąć wdech - zatrzymać go - zatrzymać ruch - zatrzymać wzrok - czekać w bezruchu

• W momencie, gdy czujemy już lekki niepokój na Sali należy przerwać tę cisze i zdecydowanie wejść w kolejny ciąg narracji

ANEGDOTA

Pod koniec lat 80-tych w Teatrze Polskim w Warszawie wystawiono sztukę Friedricha Dürrenmatta „Romulus Wielki”. Tytułową rolę grał Gustaw Holoubek. Co wieczór wraz z kilkoma kolegami czekając na swoje wejście słuchaliśmy monologu ze sceny, w pewnym momencie Holoubek pokazywał jak można „wygrywać „ pauzę. Po kwestii wykrzyczanej w stronę swoich doradców.. jesteście jak ćmy, które krążą wokół mego światła, jesteście jak cienie, które zgasną , kiedy jak przestane świecić… Gustaw Holoubek zamierał i ta cisza trwała i trwała, w głośnikach trwała, na widowni nikt się nie poruszał, zdawało nam się, że trwa w nieskończoność , gdy w rzeczywistości trwała kilkanaście sekund napięcia.. nagły ruch, zerwanie stop klatki i oddech westchnienia na widowni… tak pauzę potrafili „wygrywać” najwięksi

Jak on to robił zastanawialiśmy się, bo technicznie akcentował ostatnie słowo, wystrzeliwał gestem i zamierał.. wydawałoby się, że tylko tyle, ale do tego dochodziła jego niezwykła charyzma , jego duch, jego zaangażowanie w to co robił .. po każdym przedstawieniu był mokry od potu

Pauza ogranicza międzysłówka - jeden z największych problemów prowadzących.

Międzysłówka to wtrącanie eeee, mmm, aaaa, po prostu, ...itp Zwrócić uwagę na swoje międzysłówka !!!

Jeśli międzysłówka występują 3-5 razy na minutę, nie są zauważalne dla słuchaczy na sali, w radiu nie powinno ich być w ogóle..

Obniża możliwości odbioru, percepcji słuchaczy. Jak je ograniczyć i usunąć:

• robić pauzy- nie bać się ich , myśleć o następnym zdaniu, wątku

• zamykać usta przy kropce- do czasu wyeliminowania ich ( nie robić tego przy kontakcie z mikrofonem !!!)

• wziąć oddech w czasie pauzy

 

W KOMUNIKACJI Z DUŻĄ GRUPĄ LUDZI ZALECAM:

• głęboki wdech przed rozpoczęciem mówienia, od razu sylwetka zrobi się mocna , dominująca, będziemy mieli „paliwo” do dłuższego mówienia, i nie zabraknie go nam , gdy zdaniem powiemy podwójnie złożone

• poczekać , aż uspokoi się sala, nie spieszyć, nasza obecność oznacza, ze coś się będzie działo

• trzymać mocną postawę na stojąco, a siedząc przybliżyć się do blatu stołu, by sylwetka była wyprostowana. Wówczas będziemy mówili do sali a nie w blat stołu

• spojrzeć ponad głowami słuchaczy, by poczuć wielkość sali

• otwierać szeroko usta, ale nie ruszać przesadnie wargami

• mówić do ostatnich rzędów , nośnie, a więc uruchamiając przeponę, starać się brać oddech „dołem” , - jak śpiewacy i wzmacniać wypowiedź pracą mięśni brzucha

• otwierać usta, by dźwięk mógł swobodnie docierać do ostatnich rzędów

• nie śpieszyć się mówiąc do dużej grupy słuchaczy

• pomagać sobie wyraźnym gestem (okrągłym, niesymetrycznym)

• stawiać kropki, czyli akcentować ostatnie słowo, i lekko obniżać głos

• nie bać się pauzy, dla widza jest ona intrygująca,- chyba , ze zobaczy nasze zdenerwowanie, -bez ruchu poszukać następnego wątku

• ściszać głos, gdy mówimy coś ważnego, jeśli mam możliwość -przybliżyć się do słuchaczy, dać im do zrozumienia, ze teraz powiem cos ekstra, że będzie bonus

• nie przyspieszać, gdy słuchacze okazują znudzenie

• nie mówić do jednej osoby czy w jedną stronę dłużej niż 5 sekund, bo inni poczują się urażeni lub będą zniecierpliwieni

• szukać życzliwych słuchaczy i do nich uśmiechać się, z uśmiechem mówimy „jaśniej” i nośnie

• po zakończeniu wystąpienia nie uciekać ze sceny, przecież postawiliśmy zdecydowana kropkę , pozostaje nam więc poczekać na oklaski czyli po zakończeniu wypowiedzi ani wzrokiem, ani gestem, nie dawać do zrozumienia , że zakończyłem, niech widz oczekuje, że będzie jeszcze, niech zawsze będzie nie do końca nasycony

Na zakończenie warto powrócić do słów starożytnych , którzy znali ich wagę

Nie mów niedbale o poważnych sprawach, ani uroczyście o marnych. Arystoteles

ANEGDOTA - przez prawie dwa i pól wieku niewiele się zmieniło jeśli chodzi o wystąpienia publiczne Christian Bastholm dr. teologii i kapelan garnizonowy w 1775 w Sztuce przepowiadania i głoszenia  napisał :

"Osoba wygłaszająca przemówienie powinna stać prosto. Ciało nie powinno być ani pochylone do tyłu, co jest znakiem dumy, ani do przodu, co można odczytać jako niedbałość czy lekceważenie. Jednakże pomimo że sylwetka powinna być prosta, prezenter nie może stać w bezruchu. Poruszanie się w odpowiedni sposób jest wskazane. Ale często powielane są te same błędy, gdy prezenter porusza się to w przód to w tył jak wioślarz lub jak wahadło kołyszące się na boki...

Mówca nie powinien poświęcać mniej uwagi swoim gestom niż sposobowi mówienia, gdyż można zmusić słuchaczy do zamknięcia oczu. Większość osób nie wynosi wystarczająco dużo z prezentacji, jeśli przez cały czas nie ma oczu skierowanych na mówce gdyż jego gesty podkreślają wypowiadane myśli, których się nie czuje jeśli ich nie ujrzymy.

Natura stworzyła nas w ten sposób, ze nigdy, gdy jesteśmy podnieceni lub napełnieni entuzjazmem, nie mówimy bez wykorzystywania gestykulacji...

Nie jest rzeczą naturalną, jeśli mówca przez cały czas ma ten sam wyraz twarzy. Rozgrzewając się i zagłębiając się w omawiane zagadnienia wyraz twarzy musi się zmieniać wraz ze stanem umysłu...

Jakże nienaturalne byłoby mówić o potępieniu nieszczęśnika z radosna mina oraz dąsać się mówiąc o szczęśliwym życiu...

Mówca może zatrzymać się i znieruchomieć w samym środku swojej prezentacji. Ta cisza, jeśli nastaje w odpowiednim momencie obrazującym nastrój mówcy, może wywrzeć większy efekt niż najsilniejsze słowa...

Oczy nie powinny być zbytnio rozbiegane, gdyż jest to znakiem obłąkania i zuchwalstwa. Ale nie powinny być też oziębłe i nieruchome...

Copyright (c) eSeMedia. All rights reserved.